Alibaba zamraża pensje kadry kierowniczej wyższego szczebla. Powodem jest zmiana podejścia chińskich władz do niektórych firm technologicznych.
Alibaba wstrzymuje podwyżki wynagrodzeń kadry kierowniczej. Chiński gigant e-commerce robi to w obliczu kryzysu firm technologicznych w Chinach. Ten jest efektem kilku składowych.
Chiński gigant handlu elektronicznego, Alibaba Group Holding, zamroził podwyżki płac dla kadry kierowniczej wyższego szczebla w całym 2021 roku. Zamiast tego, zapewni większe podwyżki pracownikom niższych szczebli. W ten sposób firma chce zatrzymać główną siłę roboczą w obliczu ograniczeń regulacyjnych. Chińskich ograniczeń regulacyjnych. Chociaż zwykle postrzegamy Chiny jako monolit, w Państwie Środka dochodzi ostatnio do głębokich tarć między biznesem i polityką.
Władza, czyli Chińska Partia Komunistyczna, w ostatnim czasie najwidoczniej uznała, że firmy technologiczne mają zbyt duży wpływ na chińską klasę średnią, a prezesi stali się celebrytami. Pekin zapewne wolałby, aby firmy technologiczne działały jako przedłużenie państwa. Tak się nie stało, czego konsekwencje ponosi w ostatnim czasie właśnie Alibaba. O sprawie wokół fintechowego oddziału firmy, Ant, oraz kontrowersjach wokół założyciela firmy, Jacka Ma, pisaliśmy parokrotnie w ciągu ostatnich miesięcy. Finalnie, na początku kwietnia chińskie władze nałożyły rekordową karę, 2,75 mld USD, na Alibabę.
Podobna kara może niedługo uderzyć w innego giganta – Tencent. Chińskie władze prowadzą dochodzenie w sprawie rzekomych praktyk monopolistycznych firmy, które przez całe lata nie przeszkadzały Pekinowi. Wyceniany na 776 miliardów dolarów gigant powinien spodziewać się poważnego wydatku w postaci kary – prawdopodobnie 10 miliardów juanów (nieco ponad 1,5 mld USD).
Można pokusić się o stwierdzenie, że firmy technologiczne stały się w ostatnim czasie “zbyt zachodnie”, zbyt często były oknem na świat. To, w obliczu globalnej przepychanki z USA, wydaje się być ryzykowne. Dzięki gigantom technologicznym Chińczycy przekonali się, jak wygląda wolny świat. Tak więc Pekin się cofa i jest to najbardziej ironiczna zmiana w historii. Partia, która zmonopolizowała politykę, chce… przełamać monopole.
Dlatego Alibaba walczy zarówno o swoich pracowników, jak i ich przychylność. Zmaga się też, jako dostawca usług chmurowych, z coraz większym problemem z zaopatrzeniem swoich centrów danych w sprzęt – braki na rynku chipów dotyka wszystkich, a chińskie firmy szczególnie, z racji dodatkowych restrykcji z Waszyngtonu.
Uber traci 6% na giełdzie, a jego konkurenci, Lyft i DoorDash, odpowiednio 10% i 7,6%. Dlaczego?


























